Wszystkie »

  • Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:35
  • Licznik odwiedzin:1 174 / 2190 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
TAK, TAK, TAK!!! WRESZCIE! ZNALAZŁAM CHŁOPAKA!!! Znaczy, my jeszcze nie chodzimy, ale DAŁ MI SWÓJ NUMER! Dobra, spokojnie, wszystko wam opowiem.
Prawie całą dyskę spędziłam na kanapie w knajpce, w której się odbywała. Wypiłam z 3 litry coca-coli, co skończyło się 5 wizytami w toalecie. Znudziło mi się siedzenie, więc powoli wychodziłam. Przed knajpą, w której byłam stała grupka chłopaków. Jeden z nich patrzył na mnie. Obejrzałam się, bo pomyślałam, że patrzy się na jakąś sexy blondynkę, a nie na nudną, przeciętną brunetkę ( ja ). Nikogo za mną nie było. NIKOGO ZA MNĄ NIE BYŁO!!! Wskoczyłam na murek przed knajpką i zaczęłam grzebać w moim iPhonie. Po chwili chłopak do mnie podszedł.
- Cześć - powiedział.
- Czy my się znamy?
- Nie, ale... Dobra nie będę owijać w bawełnę. Dasz...
- Jesteś polakiem? - przerwałam mu.
- Nie, ale mój tata nim jest - powiedział nieznajomy.
- Aha. A tak w ogóle to jestem Olivia.
- Michael - powiedział i podał mi rękę - Miło cię poznać.
"Mi bardziej" pomyślałam i nogi się pode mną ugięły.
- Wcześniej coś mówiłeś.
- Dasz mi swój numer?
- Jasne.
No i podałam mu mój numer.
To chyba wszystko. No dobra, powiedziałam mu jeszcze "cześć" i to wszystko.


MIŁOŚĆ JEST PIĘKNA!!!
 

 
Do domu wróciłam tak zmęczona, że od razu padłam na łóżko. Nasz kochany wuefista wycisnął z nas wszystkie poty. Piłka ręczna i nożna na pierwszej lekcji, a na drugiej- tak zwana "godzina dyscypliny". Spojrzałam w lustro i przeżyłam poważny szok. Wyglądałam jak potwór! Świeżo myte włosy straszliwie oklapły. Niebieski lakier do paznokci ( o tak, w mojej szkole można mieć pomalowane paznokcie, nawet na jaskrawe kolory )był w połowie wydrapany. Tusz do rzęs spłynął mi po twarzy; pewnie podczas kąpieli po męczących wuefach. A ciekawe dlaczego moje "przyjaciółeczki" nie powiedziały mi o tym.
Za pół godziny idę na dyskotekę. Nadal szukam drugiej połówki, ale jak na razie się nie udaje. Nawet zaczęłam ubierać się bardziej sexy, ale i tak nikt nie zwraca na mnie uwagi. Spróbuję teraz. Przysięgam, napiszę. Tylko wątpię czy dzisiaj, bo mama... No, na pewno nie pozwoli. To cud, że w ogóle pozwoliła mi iść na dyskę. Dobra kończę, bo nie zdążę.

Papatki
 

 
Siedzę w moim pokoju i piszę do was. Chociaż mam nałożone słuchawki z których leci najnowsza piosenka Rihanny, słyszę wszystko co dzieje się w salonie. Mama ogląda telewizję, a tata gada przez telefon. Oczywiście słychać też moją siostrę, która włączyła na cały regulator " Don't stop the party" Black Eyed Peas, i słychać także brata, który gra na gitarze elektrycznej swój nowy kawałek. (Nie dziwię się temu, że musieliśmy się wyprowadzać 11 razy.) Wyjmuję słuchawki ze swoich obolałych uszu i wyłączam mojego IPhone.Po mniej-więcej 5 minutach mój telefon zaczyna wibrować. Dzwoni Anne, mój odwieczny wróg. Lubi mnie tylko dlatego, że moim bratem jest największe ciacho w szkole.
- Cześć - mówi, oczywiście w języku francuskim.
- O co chodzi, nie mam czasu - odpowiadam.
- Dałaś Hubertowi tę karteczkę ode mnie?
- Tak - skłamałam.
- To dobrze. Już się bałam, że nie. No to pa.
Zrobiło mi się niedobrze. Nie wyobrażam sobie JEJ z Hubertem za rękę. Miałam straszliwą ochotę, spotkać się z moją przyjaciółką Wiktorią, poplotkować trochę, pośmiać się i pójść na zakupy. Niestety, ona została w Polsce. Przez pierwszy miesiąc mojego pobytu we Francji, pisałyśmy do siebie codziennie. Ale na moje miejsce przybyła jakaś nowa. Na Facebooku wstawiły swoje wspólne fotki; widać było, że cudownie się ze sobą bawią. Wkrótce Wiktoria znalazła sobie chłopaka.(...)
A JA?
Dziewczyny z klasy lubią mnie tylko dlatego, że moim bratem jest Hubert, a dla chłopaków jestem nie widzialna.
Wiktoria nawet mnie już nie pamięta. Kiedy do niej zadzwoniłam, przywitałam ją serdecznym "SIEMKA! CO U CIEBIE?" a ona powiedziała "Yyyyy... A kto mówi?".

W KAŻDYM RAZIE NIE MAM ANI PRZYJACIÓŁKI, ANI CHŁOPAKA. PRZECZYTAJCIE TO SOBIE PARĘ RAZY I NAPISZCIE CZY CHCIELIBYŚCIE BYĆ NA MOIM MIEJSCU.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›